Tag Archives: zima w Warszawie

dwa piękne bałwany nq dolnymMokotowie w Warszawie, 2017 rok

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Z zimy się wyrasta jak z butów i ubrań. Kiedyś cieszyłam się jak spadł śnieg, a  teraz to dla mnie białe puchate lub oblodzone gówno. Zima cieszy, kiedy jeździsz na sankach, łyżwach lub nartach. Ja już nie jeżdżę. Ale wciąż bałwany chwytają mnie za serce. Dajcie mi dziecko, a zaczną lepić z nim bałwana, jeździć na sankach, łyżwach i nartach!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kaczy kanał skuł lód. Szósty stycznia 2017.Minus dwanaście stopni Celsjusza zatrzymało ludzi w warszawskich domach. A w Łazienkach Królewskich słońce, nie zmącony błękit nieba i cisza. Na gałęzi siedział kwiczoł, a pod innym drzewem przycupnął biegacz. Zimowa sjesta.

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Zwykle po kanale pływają kaczki. Dziś po lodzie mogłyby się jedynie ślizgać, ale gdzieś się pochowały. Minus dwanaście stopni Celsjusza zatrzymało ludzi w warszawskich domach. A w Łazienkach Królewskich słońce, nie zmącony błękit nieba i cisza. Na gałęzi siedział kwiczoł, a pod innym drzewem przycupnął biegacz. Zimowa sjesta.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Łazienki Królewskie, trzeci stycznia 2017. Pierwszy nieśmiały śnieg z nieśmiałym mrozem Jeszcze postacie nie zabłysły. Nie zawsze zresztą każdemu udaje się, choć raz w życiu zabłysnąć. Tym postaciom zawsze to wychodzi! Ale dopiero po zupełnym zmroku. Tu jest jeszcze na pograniczu. Słońca już nie ma, a ciemność jeszcze nie nadeszła. Minus dwa stopnie Celsjusza.
Fot. Tadeusz K. Kowalski

Jeszcze postacie nie zabłysły. Nie zawsze zresztą każdemu udaje się, choć raz w życiu zabłysnąć. Tym postaciom zawsze to wychodzi! Ale dopiero po zupełnym zmroku. Tu jest jeszcze na pograniczu. Słońca już nie ma, a ciemność jeszcze nie nadeszła. Minus dwa stopnie Celsjusza.

Zapisz

Zapisz