Tag Archives: Mokotów

Oczywiście te smogowe alerty w Warszawie nie są z powodu naprawy jezdni na ulicy Gagarina. Zima szaleje w górach całej Europy, ale tu na szczęście śniegu nie za dużo. Od dawna jestem zwolenniczką białego puchu w górach, a nie w mieście. Dzień wciąż za krótki. Nauczyciele mówią, że będą strajkować i im się nie dziwię. W NBP i różnych spółkach skarbu państwa mają takie gaże, że tysiąc plus dla belfrów znalazłoby się niewiele uszczuplając pobory tych pierwszych.

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Oczywiście te smogowe alerty w Warszawie nie są z powodu naprawy jezdni na ulicy Gagarina. Zima szaleje w górach całej Europy, ale tu na szczęście śniegu nie za dużo. Od dawna jestem zwolenniczką białego puchu w górach, a nie w mieście.

Dzień wciąż za krótki.

Nauczyciele mówią, że będą strajkować i im się nie dziwię. W NBP i różnych spółkach skarbu państwa mają takie gaże, że tysiąc plus dla belfrów znalazłoby się niewiele uszczuplając pobory tych pierwszych.

Zawsze lubiłam chabry i maki w zbożu. Dzisiaj, można by rzec – widowiskowe! Głupio mi było jak podczas sielskich wakacji dowiedziałam się, że to chwasty i utrapienie dla rolników. Potem przez lata widziałam – głównie z okien wagonu pociągu – pola czyste, bez tych pięknych, kolorowych chwastów. I nagle, na Dolnym Mokotowie, w blokowisku zakwitł mak. Wspomnienia wróciły. Och!

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Zawsze lubiłam chabry i maki w zbożu. Dzisiaj, można by rzec – widowiskowe! Głupio mi było jak podczas sielskich wakacji dowiedziałam się, że to chwasty i utrapienie dla rolników. Potem przez lata widziałam – głównie z okien wagonu pociągu – pola czyste, bez tych pięknych, kolorowych chwastów. I nagle, na Dolnym Mokotowie, w blokowisku zakwitł mak. Wspomnienia wróciły. Och!

Wróbel zwyczajny już nie jest taki zwyczajny Od dwóch dni deszcze. Nie tylko rośliny, ale i wróble mają powód do radości. Od ponad 20 lat te niepozorne ptaszki są w Polsce pod ochroną. Podobno życie im utrudniła masowa termomodernizacja budynków, co doprowadziło do zmniejszenia liczby miejsc lęgowych. Tym bardziej mnie cieszy ich zbiorowa kąpiel.

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Od dwóch dni deszcze. Nie tylko rośliny, ale i wróble mają powód do radości. Od ponad 20 lat te niepozorne ptaszki są w Polsce pod ochroną. Podobno życie im utrudniła masowa termomodernizacja budynków, co doprowadziło do zmniejszenia  liczby miejsc lęgowych. Tym bardziej mnie cieszy ich zbiorowa kąpiel.

To nie jest częsty widok. Pusty miejski autobus, przed nim motocykl z napisem „nadzór ruchu”, a za nim samochód policji. Jeden i drugi z błękitnym migającym światłem na dachu. Facet w cywilu musiał przyjechać na motorze „nadzoru ruchu”. Gdzie jest kierowca? Był pijany? Dostał zawału za kierownicą? Na autobusie nie widać żadnych oznak zderzenia, zresztą nie ma drugiego uczestnika ruchu, potencjalnego uczestnika kolizji czy wypadku. Ani potłuczonego szkła. Potrącenie przechodnia? Nie wiem. Na szczęście nigdzie nie ma krwi ani śladów gwałtownego hamowania. Ot, zagadka.

Fot. Tadeusz K. Kowalski

To nie jest częsty widok. Pusty miejski autobus, przed nim motocykl z napisem „nadzór ruchu”, a za nim samochód policji. Jeden i drugi z błękitnym migającym światłem na dachu. Facet w cywilu musiał przyjechać na motorze „nadzoru ruchu”. Gdzie jest kierowca? Był pijany? Dostał zawału za kierownicą? Na autobusie nie widać żadnych oznak zderzenia, zresztą nie ma drugiego uczestnika ruchu, potencjalnego uczestnika kolizji czy wypadku. Ani potłuczonego szkła. Potrącenie przechodnia? Nie wiem. Na szczęście nigdzie nie ma krwi ani śladów gwałtownego hamowania. Ot, zagadka.

 

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Nagle w środku słonecznego dnia zrobiło się ciemno. Potem lunęło, grzmiało, wichrowało. Na Woli, gdy siedziałam w pracy w budynku tworzącym podkowę, z prawego skrzydła wiatr zerwał kawałek blachy i rzucił ją na środkowy skośny dach. Strach pomyśleć co będzie, jak wiatr ją zdmuchnie i na kogoś spadnie. Może przeciąć na pół. Pan Zdzisiu, który leży w służbówce i ogląda telewizję, poinstruowany o zdarzeniu oznajmił, że on na dach nie wejdzie. I słusznie. To ja będę przechodziła pod dachem.

Zapisz

Zapisz

dwa piękne bałwany nq dolnymMokotowie w Warszawie, 2017 rok

Fot. Tadeusz K. Kowalski

Z zimy się wyrasta jak z butów i ubrań. Kiedyś cieszyłam się jak spadł śnieg, a  teraz to dla mnie białe puchate lub oblodzone gówno. Zima cieszy, kiedy jeździsz na sankach, łyżwach lub nartach. Ja już nie jeżdżę. Ale wciąż bałwany chwytają mnie za serce. Dajcie mi dziecko, a zaczną lepić z nim bałwana, jeździć na sankach, łyżwach i nartach!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz