I’m happy again

rsz_2dscf7019

„Deszczową piosenkę” i inne kiczowato-bajkowe filmy muzyczne kochałam w dzieciństwie bardziej niż „Bonanzę”. Wtedy w TV mało było filmów z Zachodu. Po ślubie – oprócz składkowego prezentu – od przyjaciół, dostaliśmy w prezencie po parasolce. Po coś wyszłam z naszej małżeńskiej suterynowej norki z Markiem Żymłą. Był piękny letni zmierzch. Wzięłam swą bladozieloną z delikatnym beżowym ornamentem dużą drewnianą parasolkę i szliśmy z Markiem wzdłuż alei Puszkina (dzisiaj Focha). Marek śpiewał:

“I'm singin' in the rain
Just singin' in the rain.....”

a ja tańczyłam wokół parasolki. Dziś na ul. Bożego Ciała w Krakowie znów I’m happy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *