
Trzy wozy strażackie – w tym jeden na sygnale świetlnym – podjechały na praski brzeg Wisły przy moście Poniatowskiego w Warszawie. Kilkunastu strażaków podeszło do wody. Dzięki ich intrygującej akcji przeszłam pierwszy raz w życiu przez ten most. Dotąd przez niego tylko przejeżdżałam. Już z bliska, pomyślałam, że zbierają pianę tulącą się do brzegu. Myliłam się. Może chcieli się przejść w ładną pogodę? Wyjazd jednego wozu bojowego w Kędzierzynie-Koźlu kosztuje kilkaset złotych. Może w Warszawie jest taniej?

![Pożegnanie Olka w Milanówku. Pogrzeb. Olka spotkałam znienacka. Byłam u kuzynki Doroty – wnuczki siostry mojej babci [wiem, że w tym momencie każdy wymięka, ale stopień pokrewieństwa nie jest istotny ] , kiedy okazało się, że mogę po zdjęcia naszych pradziadków wpaść do Olka. Męża innej kuzynki, Bożeny. Wtedy była w sklepie. Dziś opuszczona żona, nieszczęśliwe chucherko.](http://last-minute-przez-zycie.pl/wp-content/uploads/2015/12/DSCF1872-1024x768.jpg)







