Fot. Tadeusz K. Kowalski
W Krakowie wystarczy wyjść z domu, żeby być na polu. W Warszawie trzeba jechać na Pole Mokotowskie. A tam psy w wodzie.
Można nie oddać głosu na prezydenta i mówić, że się nie miało właściwego kandydata. Zawsze jednak się znajdzie projekt, który z czystym sumieniem można poprzeć. Powiedzieć: „na to przeznaczcie nasze pieniądze”. Np. na Iwicką i Badowską (na zdjęciu)!
Dziś ostatni dzień głosowania na to, jak podzielić Budżet Partycypacyjny 2016.
Oddałam swój głos za remontem ulicy Iwickiej na Mokotowie. Każdy z Was może nią iść do Łazienek (wejście od ul. Podchorążych) lub stąd rozpocząć poszukiwania Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego czy nawet redakcji „Gazety Wyborczej” . Niejeden pasażer autobusu 131, 167, 168 czy 180 na przystanku Iwicka przeszedł na drugą stronę ulicy Gagarina i zwichnął tu nogę na nierównym chodniku.
A Wy? Zagłosowaliście już za tym jak wydać pieniądze z Budżetu Partycypacyjnego 2016? Jeszcze tylko dziś i jutro można oddać ważny głos!
Przeczytałam w necie dyskusję na temat pochodzenia nazwy ulicy Iwickiej. Niektórzy próbują szukać związku z Teklą Iwicką – opiekunką dzieci niczyich. A może ulica nazwę swą wzięła po prostu od wierzby iwy? Zarośnięta drzewami lub krzewami iw ulica, powinna nazywać się właśnie tak: Iwicka. Do rozważenia.
Fot. Tadeusz K. Kowalski
W XVIII-wiecznym Parku Zdrojowym w Nałęczowie sezon w pełni. Już od miesiąca można spotkać w parku pana Czesława, który od 15 lat w sezonie gra tu na akordeonie dla kuracjuszy i spacerowiczów. Przyjeżdża z Sandomierza, by dorobić do niskiej emerytury. Jest absolwentem szkoły muzycznej. Gra głównie piosenki przedwojenne. "Serce - płonący wiecznie w piersi płomień, Serce najcudowniejszy w życiu skarb" rozbrzmiewa w cieniu drzew. Dla Jadzi z Whyalli leżącej nad Zatoką Spencera w Australii zagrał nawet "Fale Dunaju" Straussa. Ciekawe czy za 30 lat dla nałęczowskich kuracjuszy struny będą szarpali gitarzyści basowi? Tak czy siak warto zawczasu nauczyć się na czymś grać.